Autor: Daro Opublikowano: 22 czerwca 2026, 21:19

500 tysięcy wróciło do Kacprzyka? Nowy zwrot w aferze Szpitala Południowego

Afera wokół Dawida Kacprzyka i Szpitala Południowego robi się coraz bardziej zagmatwana. Najpierw warszawski ratusz informował, że lekarz skorygował 33 faktury i zwrócił placówce około 500 tys. zł. Korekty miały dotyczyć okresu od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku.

Teraz pojawił się jednak kolejny wątek. OKO.press podało, że szpital miał przelać te pieniądze z powrotem na konto Kacprzyka. To oznaczałoby, że głośny „zwrot” pół miliona złotych mógł nie być końcem sprawy, ale początkiem kolejnych pytań.

Pół miliona, faktury i prokuratura

Według wcześniejszych informacji Kacprzyk po wybuchu afery skorygował 33 faktury i przelał na konto Szpitala Południowego 500 tys. zł. Jednocześnie placówka złożyła zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa.

Sprawa dotyczy ogromnych zarobków młodego lekarza w publicznym szpitalu. Media informowały, że w 2025 roku Kacprzyk miał osiągnąć około 1,6 mln zł dochodu jako koordynator SOR. Pojawiły się też pytania o zakres jego obowiązków, liczbę godzin pracy i sposób rozliczeń.

Czy szpital naprawdę oddał pieniądze?

Na ten moment najmocniejsza informacja o przelaniu pieniędzy z powrotem pochodzi z OKO.press. Inne media potwierdzają zwrot 500 tys. zł przez Kacprzyka do szpitala, ale nie wszystkie opisują późniejsze odesłanie tej kwoty. Dlatego sprawa wymaga jasnego wyjaśnienia ze strony szpitala i miasta.

Bo jeżeli pieniądze faktycznie wróciły do Kacprzyka, to opinia publiczna ma prawo zapytać: po co był ten cały komunikat o zwrocie? Czy była to realna korekta rozliczeń, czy tylko chwilowy ruch wizerunkowy, który miał uspokoić atmosferę?

InfoKontra podsumowuje

Najpierw usłyszeliśmy, że pół miliona złotych wróciło do szpitala. Teraz pojawia się informacja, że szpital miał oddać je Kacprzykowi. Brzmi jak urzędowy ping-pong za publiczne pieniądze.

Jedno jest pewne: ta sprawa nie kończy się na jednym przelewie. Tu potrzebne są konkretne dokumenty, jasne daty, decyzje osób odpowiedzialnych i odpowiedź na proste pytanie: kto, komu, kiedy i dlaczego przelał 500 tys. zł?

Odsłony artykułu: 64
0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x