Autor: Daro Opublikowano: 24 czerwca 2026, 07:40

Sawicki uderza w sygnalistę. Czy tym samym oskarża także Trzaskowskiego?



Afera wokół warszawskiego Szpitala Południowego nabiera coraz większego rozmachu. Po głośnym wywiadzie dr. Emila Jędrzejewskiego, który opowiedział o nieprawidłowościach mających mieć miejsce w placówce, do sprawy zaczęli odnosić się politycy koalicji rządzącej.

Jedną z najmocniejszych wypowiedzi przedstawił poseł PSL Marek Sawicki.

„Dr. Jędrzejewski popełnił przestępstwo wtedy, kiedy powziął informację, że coś takiego miało miejsce, i nie informował prokuratury, więc to jest także przestępca w mojej ocenie.”



Słowa polityka wywołały falę komentarzy. W praktyce oznaczają bowiem, że odpowiedzialność miałby ponosić nie tylko ten, kto dopuścił się ewentualnych nieprawidłowości, ale również osoba, która przez dłuższy czas posiadała wiedzę na ich temat.

Ten sam tok rozumowania prowadzi do niewygodnych pytań

W przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski miał zostać poinformowany przez dr. Jędrzejewskiego o sytuacji w Szpitalu Południowym już w lipcu 2025 roku.

Jeżeli przyjąć logikę przedstawioną przez Marka Sawickiego, pojawia się oczywiste pytanie: czy takie same zarzuty powinny dotyczyć również wszystkich osób, które posiadały wiedzę o sprawie, a nie podjęły natychmiastowych działań?

To pytanie staje się szczególnie niewygodne dla polityków koalicji rządzącej, którzy dziś próbują przerzucać uwagę na sygnalistę zamiast skupić się na wyjaśnieniu samych zarzutów dotyczących funkcjonowania szpitala.

Sygnalista zamiast bohatera?

Jeszcze kilka dni temu opinia publiczna koncentrowała się na szokujących relacjach dotyczących Szpitala Południowego. Teraz coraz częściej dyskusja przesuwa się na osobę lekarza, który zdecydował się o sprawie opowiedzieć.

Wielu komentatorów zwraca uwagę, że zamiast szczegółowo badać przedstawione zarzuty, część polityków skupia się na atakowaniu człowieka, który je ujawnił.

W efekcie dr Emil Jędrzejewski coraz częściej staje się celem politycznych ataków, choć to właśnie jego wystąpienie uruchomiło lawinę pytań o to, co naprawdę działo się w jednej z najważniejszych warszawskich placówek medycznych.

InfoKontra podsumowuje

Jeżeli przyjąć argumentację Marka Sawickiego, że osoba posiadająca wiedzę o możliwych nieprawidłowościach i niezgłaszająca ich organom ścigania ponosi odpowiedzialność, to identyczne pytania powinny zostać skierowane do wszystkich osób, które wcześniej miały zostać poinformowane o sprawie. W tym także do Rafała Trzaskowskiego, jeśli rzeczywiście otrzymał takie informacje już w lipcu 2025 roku. Tymczasem coraz więcej wskazuje na to, że zamiast skupiać się na wyjaśnieniu zarzutów wobec szpitala, część polityków koncentruje się na uderzaniu w człowieka, który nagłośnił całą sprawę.

Odsłony artykułu: 34
0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x